Zanzibar

Nasz rejs na Zanzibar będzie pachnieć goździkami – to w końcu dobro narodowe tego kraju, luksusowy towar eksportowany przez setki lat na cały świat, jeszcze zanim ktokolwiek pomyślał, że Zanzibar może stać się turystycznym rajem.

Nam korzenny zapach goździków kojarzy się z zimowymi miesiącami, bo właśnie wtedy dodajemy je do rozgrzewających ciało napojów i deserów. Doskonale się składa, bo na Zanzibar najlepiej wybrać się właśnie zimą. Od tej pory zapach goździków będzie Ci się kojarzył ze słońcem, plażą i krystalicznie czystą wodą.

Afrykańska przygoda w tropikalnym klimacie Tanzanii

Archipelag Zanzibar leży na Oceanie Indyjskim i należy do Tanzanii państwa w Afryce Wschodniej. Największą wyspą archipelagu jest Unguja, chociaż potocznie wyspę nazywa się Zanzibar. To obszar, który został skolonizowany w X wieku i mimo że w 1964 powstało nowe wyzwolone państwo, to konflikt polityczny wciąż wisi tu w powietrzu.

Kupcy, niewolnicy, kolonizatorzy, każdy z nich dodawał swoją cegiełkę do kultury, religii czy języka mieszańców. Mieszanka tych języków to suahili języki urzędowy, którego jeden zwrot z pewnością zna każdy z nas: Hakuna matata – nie ma problemu. Oh, gdyby to było takie proste🙂 Jest jednak duża szansa, że podczas rejsu katamaranem na Zanzibar i Ty wreszcie wyluzujesz. Warto spróbować.

Na Zanzibarze panuje klimat tropikalny monsunowy. Na termin naszego rejsu wybieramy zimową krótką porę suchą, gdy wieje północno-wschodni monsun Kaskazi przynoszący o zgrozo 🙂 niższe niż zazwyczaj temperatury powietrza 28°C a 32°C, oraz ciepłą jak zupa wodę, w której można podziwiać rafę koralową i uprawiać sporty wodne (nurkowanie, snorkeling, pływanie na supach po wodach oceanu). Stabilna pogoda pozwala na bezpieczną i przyjemną żeglugę katamaranem, plażowanie i zwiedzanie wysp. W tym czasie w Europie Środkowej zwykle trwają ferie zimowe, jest to więc okres, gdy można zaplanować pełną przygód egzotyczną wyprawę rodzinną.

Trasa rejsu katamaranem po archipelagu Zanzibar z Your Sailing Team

Nasz rejs zaczniemy w Stone Town. Opłyniemy wybrzeże od północnej strony aż do wyspy Mnemba. Sama wyspa należy do Bila Gatesa więc… no cóż… bez zaproszenia nie wypada 🙂, ale skoro mamy katamaran, to możemy sobie zrobić własną wycieczkę fakultatywną, żeby podziwiać okoliczną rafę koralową, kolorowe ryby, a może nawet spotkać delfiny. Czas na snurkowanie i relaks.

Tak naprawdę mamy tu sporą swobodę wyboru, gdzie i kiedy kotwiczymy. No może poza wyspą Tumbatu, która nie jest zwykłą turystyczną miejscówką z drinkami przy plaży. Przypłynięcie tu i zwiedzanie wyspy wymaga zezwolenia wodza. Wizyta może odbywać się tylko z przewodnikiem, nie wolno robić zdjęć, a kobiet muszą założyć na siebie specjalne ubranie. Na Tumbatu mieszkańcy wciąż leczą się u szamanów, żyją w większości w lepiankach i dla Europejczyka żyjącego w luksusie cywilizacji to widok, który mocno zatrzymuje.

Wioski rybackie i zachody słońca na pokładzie katamaranu

Na naszej trasie kotwiczyć będziemy też w Nungwi – wiosce rybackiej położonej na północnym cyplu Zanzibaru. Tutejsze białe plaże aż kuszą. Nungwi to turystyczna atrakcja, podobnie jak Kendwa, ale z racji oddalenia od centuum wyspy znacznie spokojniejsze. Dla odwiedzających organizuje się tu imprezy z tańcami do afrykańskich rytmów, pokazuje lokalne zwyczaje. Kolacja i nocleg na katamaranie w tle zachodzącego słońca – to może być Twoje cenne wspomnienie z tego miejsca.

Żółwie olbrzymie na wyciągnięcie ręki

Jeszcze olbrzymie żółwie lądowe 🙂 Spotkania z nimi także nie sposób zapomnieć. Stateczne, spokojne gady. Dekady życia z pewnością wpływają na postrzeganie świata. Slow down, slow life. Ale do tego chyba trzeba mieć twardą skorupę.

Okazję do spotkania z nimi będziemy mieć w Mnarani Aquarium koło Nungwi oraz na wyspie Changuu (Pirson Island) gdzie znajduje się ich rezerwat. Co jedzą żółwie? Algi i szpinak 🙂, może to jest dieta na długowieczność?

Z czego słynie Zanzibar? Freddie Mercury, przyprawy i podwodne safari to dopiero początek

Zanim Zanzibar stał się regionem turystycznym, główny przychód stanowił tu eksport cennych przypraw. Wspomniane już plantacje goździków, cynamonu, wanilii, kardamonu, gałki muszkatołowej przyciągały kupców, a w powietrzu unosił się ich aromat. Nic dziwnego, że tutejsza kuchnia wciąż nimi smakuje.

Plantacje przypraw, choć nie tak rozległe, jak w czasach największego prosperity wciąż istnieją i są pachnącą atrakcją turystyczną. Te przyprawy to jedna z pamiątek wartych nabycia. Może tylko nie na targu Darajani w Stone Town, bo tam z pewnością przepłacisz.

To może jeszcze muzeum dla fanów?

Z pewnością każdy słyszał głos Freddiego Merkurego, który urodził się 1946 roku na Zanzibarze (kiedy kraj był jeszcze brytyjskim protektoratem). Wokalista całe swoje życie mieszkał w Wielkiej Brytanii, czuł się Brytyjczykiem, ale w Afryce pozostała jego rodzina, która postanowiła uczcić jego pamięć i przy okazji „odrobinę” wykorzystać sławę do przyciągnięcia na wyspy turystów.

W Stone Town historycznym centrum Zanzibaru wpisanym na listę zabytków UNESCO oprócz targu z pewnością warto przejść się labiryntem ciasnych uliczek. Setki budynków pamiętających czasy sułtanatu, obecnie mocno zniszczone, zdobią olbrzymie drewniane ręcznie rzeźbione drzwi. Ich wygląd świadczył o zamożności i pochodzeniu właściciela, był wizytówką rodziny tu zamieszkującej. Różnią się więc kształtem, elementami zdobień, zaskakują bogactwem mocno kontrastującym z otoczeniem. Zanzibarskie drzwi opowiadają wiele ciekawych historii. Niektóre niszczeją jak same budynki, inne poddawane są renowacjom, można też zamówić zupełnie nowe ręcznie robione drzwi, a nawet zobaczyć jak wykonuje się je w pracowni. Nie spodziewaj się jednak nowoczesnego zakładu stolarskiego czy eleganckiego atelier, bo to naprawdę piękne rzemiosło ale wykonywane pod byle zadaszeniem.

All inclusive na katamaranie z Your Sailing Team – rejs ahoj Zanzibar

Zanzibar wybierają ci, którzy szukają przyjemnego ciepła i rajskich widoków. I to właśnie znajdują, podróżując tu z biurem podróży. My oferujemy coś więcej.

  • Możliwość żeglowania i podziwiania przyrody.
  • Spotkania z ludźmi, ale unikania męczących tłumów turystów.
  • Spokoje kotwicowiska i sprawdzone przez nas atrakcje warte zobaczenia.

W Your Sailing Team rejsy katamaranem na Zanzibar planujemy z dużym wyprzedzeniem. W ofercie na naszej stronie zwykle można je znaleźć już pod koniec września. Możliwa jest tu rezerwacja jachtów różnej wielkości i marki, rejs ze skipperem (nie musisz posiadać doświadczenia żeglarskiego), z kucharzem i wyżywieniem. Jeśli trzeba, pomagamy w zorganizowaniu przelotu na Zanzibar, organizujemy transfer z lotniska do przystani. Potem to już tylko zaokrętowanie na katamaranie i podziwianie rajskich widoków z perspektywy morza oraz spokojny rejs w kierunku kolejnych wysp. Płyniesz z nami?

Podobne wpisy