Panarea i panorama Wysp Liparyjskich

Cóż zrobiłby żeglarz bez wiatru? Nowoczesne katamarany ratują się wtedy silnikiem, ale to przecież napięte żagle są kwintesencją żeglowania. Czas więc odwiedzić mityczną siedzibę greckiego boga Eola i pokłonić się władcy wiatrów. Zapraszamy fanów slow travel na Isole Eolie, czyli Wyspy Liparyjskie. Trasę wytyczymy sobie sami, a kapryśny Eol albo będzie nas wspierać w tej wyprawie, albo namiesza nam w planach 🙂 

Włoskie Wyspy Eolskie na Morzu Tyrreńskim 

Wyspy Liparyjskie leżą na północ od Sycylii na Morzu Tyrreńskim. Należą do Włoch i melodyjny włoski jest tam językiem urzędowym. N przestrzeni wieków zamieszkiwali je Grecy, Rzymianie, Hiszpanie, najczęściej była to ludność napływowa a wśród nich więźniowie i przestępcy. Jak to z wyspami, które trudno bronić, były narażone na ataki łupieżcze oraz aneksje wojenne.

Breathtaking seaside view of Stromboli Island, showcasing a dramatic volcanic landscape and serene waters.

Wyspy Liparyskie są pochodzenia wulkanicznego z aktywnymi wulkanami. Wiatr i ogień to połączenie skrajnie niebezpieczne 🙂musi więc być ciekawie.

Żyzne wulkaniczne ziemie (liparos oznacza żyzny) tutaj to trochę nadużycie. Odnoszą się raczej do takich bogactw jak ałun, pumeks czy obsydian, które to dobra były głównym powodem, by wciąż na nowo zasiedlać te miejsca, ale i je atakować. Z powodu braku naturalnych źródeł wody roślinność jest tu uboga a rolnictwo bardzo trudne i nieefektywne. Pomimo to uprawia się tu oliwki, cytrusy, kapary, pachnie kwiatami i dla odmiany… śmierdzi siarką, a to bywa wyjątkowo drażniące 🙂 Mieszkańcy gromadzą zapasy deszczówki, a świeża woda pitna dostarczana jest tankowcami. Katamarany przed rejsem powinny zaopatrzyć się więc w wodę a cennym sprzętem na pokładzie jest wydajna odsalarka.

Eol władca Wysp Liparyjskich

Skoro ludzie nie mogą się zdecydować, kto tu zarządza, potrzebny był inny władca i tak symboliczne władanie przejął mityczny Eol – bóg wiatrów. Na wyspach ulokował go Zeus, który uznał, że przyda mu się ktoś panującymi nad żywiołem. Eol to bóg, który próbował pomóc Odyseuszowi wrócić do domu, do Itaki. Złapał nasłaną na niego przez Posejdona burzę do worka. Cóż, ciekawość ludzka jak zwykle wzięła górę i ktoś z załogi worek rozwiązał tuż przed końcem rejsu. Powrót się lekko przedłużył, a Homer miał o czym pisać 🙂

Prawdą jest że wiatry w tym miejscu, bywają mocno niesprzyjające zarówno dla mieszkańców regionu jak i dla żeglarzy. Nie bez powodu wszystkie osady i miejscowości położone są tu na wschodnich i południowo wschodnich stronach wysp. Bywa, że zwykle łagodny mistral staje się silny i niebezpieczny a przed południowym sirocco nie ma się gdzie schronić, bo brak bezpiecznej infrastruktury w postaci zamkniętych portów. 

Kiedy na urlop na Wyspy Liparyjskie?

Dla żeglarzy sezon trwa tu od maja do końca września. Sprzyja wtedy pogoda, wiatry są w miarę przewidywalne, a temperatura zadowoli amatorów egzotyki. Wiosną i we wrześniu trwa sezon niski. Maleją ceny, które w sierpniu potrafią konkurować z absurdami w Łebie czy Międzyzdrojach. Robi się też zdecydowanie mniej tłoczno. Najbardziej obleganym miesiącem jest sierpień ze względu na trwające w tym czasie wakacje we Włoszech.

Katamaran na morzu, obrazek dla baza wiedzy

Infrastruktura dla żeglarzy

Zdecydowanie nie jest to Chorwacja 🙂 pełna wyposażonych marin, z możliwością czarteru katamaranu praktycznie każdej marki. Tu oferta jest ograniczona, ale wystarczająca. Na Wyspy Liparyjskie wypływa się z portów na północnym wybrzeżu Sycylii (Portorosa, Capo d’Orlando czy Palermo) i najlepiej na starcie zaopatrzyć się w wodę i zapasy jedzenia. Katamaran lepiej zarezerwować znacznie wcześniej. Tym etapem organizacji rejsu zajmujemy się my – Your Sailing Team.

Z Polski najlepiej celować w lotnisko w Palermo lub Katanii skąd blisko do północnych marin Sycylii i z racji, że często lądują tu żeglarze, łatwo zorganizować sobie transfer z lotniska do portu.

Żeglowanie tu wymaga wiedzy nie tylko o specyfice wiejących tu wiatrów i możliwości schronienia się, ale i o podwodnych niewidocznych z pokładu skałach, naniesionych jedynie na mapy lub zaznaczonych bojkami. Lokalny albo znający akwen skipper jest więc cennym załogantem.

Na Wyspach Liparyjskich obowiązują zasady, by nie cumować w zatoczkach blisko brzegu i klifów ze względu na spadające skały lub spływającą lawę. Ze względu na głębokość wody preferowaną formą cumowania są bojki, których jest tu sporo, a do brzegu wsyp dowożą specjalnie do tego przygotowane duże i mocne pontony i motorówki. Wystarczy zgłosić potrzebę zejścia na ląd. Większość marin ma tylko sezonowe pomosty pływające, które nie dają wystarczającej ochrony w razie wiatru lub sztormu. Twarde mariny są na Lipari i Salinie, w razie konieczności trzeba zawrócić na Sycylię. Warto więc śledzić prognozy pogody.

Atrakcje turystyczne Wysp Liparyjskich

Ze względu na charakter tych wysp to doskonałe miejsce na żeglarski slow travel. Mimo że w sezonie ekskluzywne kurorty tętnią tu życiem, zwłaszcza na Lipari i Panarea, to z łatwością można to ominąć. Nam podczas rejsu kurorty nie są niezbędne. Odwiedzimy za to miasteczka i ich zabytki, lokalne targi, gdzie można kupić i spróbować regionalnych specjałów (kapary, oliwki, wyroby z pumeksu i obsydianu) oraz kilka innych fajnych miejsc. Naszym hotelem, restauracją i transportem będzie katamaran. Widok z okna codziennie inny i wyjątkowy, bez konieczności meldowania się i ciągłego przenoszenia walizek, towarzystwo – uśmiechnięte i zadowolone z przygody. 

Wyspy Liparyjskie to 17 wysp, z czego tylko 10 jest zamieszkałych i posiada zaplecze turystyczne oraz jakąkolwiek infrastrukturę dla żeglarzy. Dla niektórych zaskoczeniem może być tu brak dużych samochodów, które zwyczajnie nie mieszczą się na wąskich i krętych drogach. Jako transport sprawdzają się osiołki, a ludzie chodzą piechotą. Odległości nie są tu specjalnie duże 🙂, w sam raz, żeby rozprostować kości, zjeść gelato i wypić espresso. Największa Lipari to 37,3 km², a Panarea to zaledwie 3,4 km².

Trochę bardziej można zmęczyć się wycieczką na wulkan. Takie atrakcje oferuje wyspa Salina z trasami trekingowymi na szczyty wygasłych już wulkanów. Dla tych, którzy lubią dreszczyk emocji jest Volcano z aktywnymi fumarolami wyrzucającymi śmierdzące i trujące 🙂 siarkowe gazy oraz kłęby dymu oraz Stromboli z aktywnym wulkanem. Bezpieczne punkty widokowe może zaliczyć każdy, ale trasa na krater ze względów bezpieczeństwa wymaga dobrego przygotowania logistycznego i przewodnika. Erupcje wulkanu można podziwiać z wody. Organizowane są więc wieczorne rejsy z przewodnikami na ten wyjątkowy pokaz natury.

Malowniczy widok z krateru wulkanu na Sycylii, we Włoszech na Wyspy Liparyjskie

Gazy wulkaniczne można podziwiać także pod wodą podczas snurkowania na Lisca Bianca. Miejsc do snurkowanie jest znacznie więcej: okolice skały La Canna koło Filicudi, Strombolicchio koło Stromboli gdzie oprócz latarni morskiej na powierzchni można podziwiać czerwone koralowce, barrakudy i langusty pod wodą.

Malownicze miasteczka z wąskimi uliczkami są atrakcją dla spacerujących. Taka luksusowa Panarea zachwyca białą eolską zabudową, typową dla tego regionu. Domki niestety trzeba często odmalowywać ze względu na zanieczyszczenia z wulkanu.

Dla fanów zabytków znajduje się tu osada z epoki brązu, więcej informacji o regionie można zdobyć w Muzeum Archeologicznym w Lipari oraz pooglądać wraki statków. Na Liparii jest też cytadela, katedra i modny deptak Corso Vittorio Emanuele z trattoriami i kawiarniami. Dla tych, co wolą jednak obcować z naturą zostają:

  • plaże Valle Muria czy Canneto,
  • piękne trasy spacerowe z punktami widokowymi,
  • zatoczki z turkusową wodą,
  • jaskinie (Grotta del Cavallo i Piscina di Venere).

Wyspy Liparyjskie to miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Entuzjaści żeglowania – dzikie miejsca, krótkie przeloty i piękne widoki na wyspy, imponujące klify i wystające z wody formacje skalne. Fani mocniejszych wrażeń mają do dyspozycji widowiskowe erupcje wulkanu, groty i snurkowanie. Amatorzy ciszy i spokoju – śródziemnomorskie białe miasteczka bez ruchu samochodowego pełne łaszących się do nóg kotów.  Jeśli masz ochotę na taką przygodę, daj nam znać. Nawet jeśli obecnie nie mamy tego rejsu w ofercie, możemy go dla Ciebie zorganizować.

Podobne wpisy